W miniony weekend Mikołajki stały się stolicą polskiego kolarstwa szutrowego. Ponad 400 zawodników wystartowało w tegorocznej edycji wyścigu Great Lakes Gravel. Rywalizacja toczyła się na trzech wymagających dystansach. Kolarze walczyli z czasem, zmęczeniem i własnymi słabościami. Zwycięzcą najdłuższego etapu został Wiktor Lewandowski, który dotarł na metę zlokalizowaną w centrum miasta w rekordowym tempie.
Trzy dystanse, jeden cel
Trasy wytyczone przez organizatorów wymagały żelaznej kondycji. Zawodnicy mieli do wyboru wariant dopasowany do swoich fizycznych możliwości.
– Mamy ponad 400 zawodników na trzech dystansach. Dystans Ultra to ponad 500 kilometrów. Classic, taki można powiedzieć koronny, jednodniowy, liczy ponad 170 kilometrów. Jest też Rajd 100, jak sama nazwa wskazuje, taka stówka z plusem – wyliczał tuż przed startem Paweł Kuflikowski, współorganizator imprezy.
Rywalizacja miała jednak wymiar nie tylko sportowy. Liczyło się samo podjęcie rzuconej rękawicy. – Ja życzę wam, żeby wszyscy ten wyścig ukończyli, żeby spełnili to, co sobie założyli. Miejsce nie jest najważniejsze, tylko osiągnięcie założonego i zamierzonego celu – mówił do kolarzy zgromadzonych na linii startu burmistrz Mikołajek, Piotr Jakubowski.
Organizatorzy w oficjalnym komunikacie po zawodach potwierdzili te słowa. Brawa należą się każdemu uczestnikowi. Dla wielu start w Mikołajkach oznaczał pierwsze w życiu pokonanie granicy 100 lub 500 kilometrów na rowerze.
Mordercze Ultra
Sportowa rywalizacja na najwyższym poziomie rządzi się twardymi prawami. Na najdłuższym dystansie Ultra bezkonkurencyjny okazał się Wiktor Lewandowski. Zwycięzca zameldował się na Placu Wolności punktualnie o trzeciej nad ranem. Jego czas to imponujące 19 godzin i 17 minut.
– Wygrał w szalonym tempie, w rekordowym czasie – podsumował krótko wyczyn Lewandowskiego Paweł Kuflikowski.
Drugie miejsce w kategorii open mężczyzn zajął Marcin Tokaj (19:42), a trzecie Robert Łapiński (20:48:57). W rywalizacji kobiet na tym samym dystansie tryumfowała Justyna Zyśk z wynikiem 22 godzin i 10 minut. Kolejne pozycje wywalczyły Aneta Lamik (22:34) oraz Patrycja Siadaczko (23:36). Dwie ostatnie zawodniczki podzieliły między siebie również najwyższe stopnie podium w niezwykle wymagającej kategorii Solo, gdzie trzecie miejsce ostatecznie przypadło Paulinie Kolasie (33:48).
Klasyk pełen emocji
Zmagania na dystansie Klasyk dostarczyły równie dużych emocji. Kolarze musieli sprawnie pokonać 170 kilometrów szutrowych dróg. Najlepszym czasem w grupie mężczyzn popisał się Patryk Piasecki, kończąc wyścig w 5 godzin, 3 minuty i 36 sekund. Niespełna cztery minuty później, w odstępie zaledwie czterech sekund od siebie, finiszowali Łukasz Woźnica oraz Tomasz Cybula.
Wśród kobiet najszybsza była Justyna Kaszubowska-Teofilak, która zatrzymała stoper na czasie 6:29:47. Podium uzupełniły Natalia Cybis (6:40:04) i Iwona Joskowska (6:40:15). Niewielkie różnice czasowe w ścisłej czołówce świadczą o bardzo wyrównanym poziomie tegorocznych zawodów.
Uczestnicy, którzy z powodu awarii sprzętu lub wyczerpania organizmu nie zdołali dotrzeć do mety, wyjechali z Mikołajek z cennym bagażem doświadczeń. Organizatorzy są zgodni, że zebrane kilometry zaprocentują w przyszłości. Pełne zestawienie wyników oraz czasy poszczególnych zawodników udostępniono na oficjalnej stronie internetowej imprezy Great Lakes Gravel.