Po trzech latach oczekiwania żeglarstwo lodowe powróciło na Mazury w wielkim stylu. Na zamarzniętej tafli jeziora Śniardwy w Nowych Gutach rozegrano regaty o Puchar Komandora, które dla wielu zawodników były pierwszym poważnym sprawdzianem w tym sezonie.
Powrót na mazurski lód
Warunki pogodowe w końcu dopisały, pozwalając bojerowcom na powrót do rywalizacji po długiej przerwie. Mimo że opady śniegu nieco utrudniły zadanie, żeglarze podkreślali radość z możliwości ścigania się „u siebie”. Choć planowano dwa dni zmagań, ostatecznie cała rywalizacja skondensowała się w intensywnej, sobotniej serii wyścigów.
Wymagająca walka w klasie DN
W zawodach wzięło udział 24 zawodników startujących w klasie DN. Trasa nie należała do najłatwiejszych – bojerowcy mieli do pokonania trzy okrążenia, z których każde liczyło 1300 metrów. Dodatkowym wyzwaniem był stan lodu; zamiast idealnie gładkiej, „czarnej” tafli, sportowcy musieli zmierzyć się z nawierzchnią pokrytą śniegiem.
„To sport dla twardych ludzi, nie dla mięczaków. Trzeba mieć trochę talentu i dużo zaparcia” – słyszymy w relacji z zawodów.
Dominacja MKŻ Mikołajki
Bezkonkurencyjny na domowym akwenie okazał się Łukasz Zakrzewski reprezentujący MKŻ Mikołajki. Wywalczył on pierwsze miejsce, potwierdzając swoją doskonałą formę na początku sezonu. Podium dopełnili:
-
Tomasz Zakrzewski (brat zwycięzcy).
-
Wojciech Baranowski z Giżyckiej Grupy Regatowej.
Próba generalna przed Mistrzostwami Polski
Regaty o Puchar Komandora były dla zawodników czymś więcej niż tylko walką o trofeum. To kluczowy moment na optymalizację sprzętu i sprawdzenie kondycji fizycznej po przerwie. Wyniki tych zmagań są dobrym prognostykiem przed nadchodzącymi Mistrzostwami Polski, które mają odbyć się już w przyszłym tygodniu.