Mimo zakończenia sezonu letniego, ratownicy wodni nadal dyżurują na mazurskich jeziorach. Zamarznięte zbiorniki też są niebezpieczne,a ratownicy muszą być cały czas w gotowości.
Mimo chłodnej aury nad Mazurami, amatorów korzystania z akwenów szlaku Wielkich Jezior Mazurskich nie brakuje. Mowa tutaj głównie o wędkarzach i kitesurferach, którym mrozy nie przeszkadzają, a pustki na jeziorze wręcz odpowiadają. Wspomniane mrozy nie sprzyjają jednak naszym jednostkom, dlatego też w tym okresie wszystkie nasze łodzie z silnikami wysokoprężnymi są już zimowane, natomiast na całorocznych stacjach ratowniczych w gotowości są jednostki z silnikami benzynowymi, którym mróz straszny nie jest.
Taka sytuacja będzie trwała do zamarznięcia tafli jezior, wtedy wlecą na nie poduszkowce, które już na to czekają. Ten przejściowy okres, kiedy mrozy smagają nasze mazury obniża temperaturę wody do 1-2 stopni, która jest śmiertelnie niebezpieczna gdy do niej wpadniemy.
Polecamy wszystkim spędzającym czas nad wodą ciepły ubiór oraz obowiązkowe nałożenie środków ratunkowych.