Miał to być wyjazd przede wszystkim po naukę i przysłowiowe "otrzaskanie się" w międzynarodowym towarzystwie. Tymczasem ekipa z Mikołajek wraca z Litwy z tarczą – i to posrebrzaną. W miniony weekend reprezentanci MKŻ udowodnili, że na blokartach czują się równie pewnie, co na wodzie.
Choć dla Mazurskiego Klubu Żeglarskiego Mikołajki dyscyplina Blokart (czyli żeglarstwo lądowe na trójkołowych wózkach) to wciąż nowość, nasi zawodnicy pokazali na Litwie, że uczą się błyskawicznie. W dniach 22–23 listopada na torze w Kownie rozegrano regaty Open Blokart, które dla mikołajskiej ekipy były zaledwie drugim startem w historii w tej formule. Brak wieloletniego doświadczenia nadrobili jednak ambicją i techniką.
Krystian Śliwiński na podium
Liderem wyjazdu okazał się Krystian Śliwiński (startujący z numerem POL 60). W silnie obsadzonej kategorii SH nie dał za wygraną i wywalczył drugie miejsce, przywożąc do domu srebrny medal. To ogromny sukces, zważywszy na rangę zawodów i obecność doświadczonych rywali z zagranicy.
Pozostała trójka reprezentantów również pokazała się z bardzo dobrej strony, plasując się w czołowych dziesiątkach swoich klas. Zarówno Nela Dogadalska (kategoria L), jak i Mateusz Pieńkowski (kategoria UL) zajęli solidne 7. lokaty. Tuż za nimi, na 9. miejscu w kategorii UL, rywalizację zakończył Maksymilian Wielgat.
Sukces ma wielu ojców
Wyniki z Kowna to efekt nie tylko talentu samych zawodników, ale i pracy sztabu. Za przygotowanie sportowe odpowiadał trener Grzegorz Hammerszmidt, którego wskazówki okazały się kluczowe na litewskiej trasie. Warto też docenić logistykę – sam wicemistrz, Krystian Śliwiński, zadbał o to, by ekipa bezpiecznie dotarła na miejsce zawodów.
W kuluarach zawodnicy podkreślali świetną atmosferę panującą w drużynie oraz gościnność gospodarzy. Szczególne podziękowania popłynęły w stronę Matasa Mizgirisa z litewskiego środowiska Blokart, który służył pomocą i zadbał o profesjonalny przebieg imprezy.
Patrząc na to, jak szybko MKŻ Mikołajki pnie się w górę w rankingach tej dyscypliny, można być pewnym jednego – o tych nazwiskach w kontekście żeglarstwa lądowego usłyszymy jeszcze nie raz.